1

Tryb zatrudnienia coraz bardziej staje się trybem tak zwanym projektowym. To znaczy, powstanie i likwidacja firm czy duże zmiany w ich funkcjonowaniu wiążą się z powstaniem i realizacją pewnych projektów. Najprościej pokazać to na przykładzie wypożyczalni kaset wideo. Rozpowszechnienie magnetowidów spowodowało duże zainteresowanie kasetami wideo VHS, które były dość drogie na tamten czas. Powstał, więc, „projekt” pod tytułem wypożyczalni kaset wideo, który świetnie prosperował przez kilka lat. Z rozwojem technologii rejestracji dźwięku i obrazu, kasety zostały zastąpione przez płyty, potem nośniki typu pendrive, a dzisiaj coraz bardziej popularnymi stają się wypożyczalnie online (Netflix, …). Ci wszyscy ludzie, którzy zajmowali się kasetami: od producentów do pracowników wypożyczalni musieli się przekwalifikować lub po prostu stracili pracę i źródło dochodu.

To samo można powiedzieć np. o producentach części i podzespołów do samochodów. Mój znajomy podpisał kiedyś umowę z Volkswagenem na produkcję drobnych plastykowych elementów do kilku modeli VW. Kilka lat dobrze zarabiał na tym, ale w którymś momencie Volkswagen zmienił linię samochodów i przestał zamawiać części, które produkował mój znajomy. Można powiedzieć, że dla mojego znajomego i jego pracowników skończył się projekt pt VW.

Uogólniając, należy przyznać, że bardzo często firmy zatrudniają pracowników i specjalistów pod określone zadania, zamówienia itd. (pod konkretny projekt), a po jego wykonaniu tych ludzi najczęściej zwalniają i pod następny projekt angażują nowych. Nie zawsze i nie dla wszystkich jest to oczywiste, ale przyjrzyj się uważniej, drogi Czytelniku, historii pracy swoich znajomych i rodziny, a zobaczysz, że mam rację.

Czasy, kiedy człowiek po szkole szedł do fabryki i pracował tam do emerytury, mając stałe zatrudnienie i dochody, definitywnie się skończyły. Nierzadko przerwy między jedną umową o pracy i następną u niektórych osób trwają od kilku miesięcy do kilku lat. Z czego żyć w tym czasie?

2

Jeśli popatrzymy na życie zawodowe człowieka bardziej globalnie z perspektywy czasowej, to możemy stwierdzić, że wygląda ona następująco:

Uczący się młody człowiek z reguły nic nie zarabia. Potem wchodzimy w okres aktywności zawodowej. Zarabiamy na bieżące potrzeby i zapewniamy środki na przyszłość. I na koniec, przechodzimy w stan spoczynku i powinniśmy korzystać z owoców życia zawodowego i atrakcji z posiadania wolnego czasu i godnych pieniędzy. Czy zawsze tak jest? Smutna rzeczywistość jest taka, że żyjemy wg zasady 40-40-40. Czyli, pracujemy 40 godzin tygodniowo przez 40 lat żeby dostawać 40% tego, co zarabialiśmy przed emeryturą. Czy dużo znamy polskich emerytów, których stać na posiadanie domów z basenem, podróże po wspaniałych zakątkach świata, wykwintne jedzenie itp.? A czy dużo znamy takich, którzy dobrowolnie by z tego zrezygnowali, gdyby mógli sobie na to wszystko pozwolić? Jak na moje oko, na oba pytania jest jedna odpowiedź – niewielu!

Oto przykład.

Przyjmijmy, że Twoje koszty życia wynoszą 4000 PLN na miesiąc. Czy jak trochę postarasz się, to mógłbyś co miesiąc odłożyć 400 PLN i przeżyć za 3600? Albo dodatkowo zarobić 400 zł miesięcznie? A teraz te 400 zł zainwestujmy pod jakieś 5% miesięcznie. Biorąc pod uwagę procent składany, po roku czasy da nam to 8231 PLN na koncie. Po 2-uch latach – 25102 PLN. A po 4-ech latach to będzie już 99647 PLN. Gdybyśmy w tym momencie stracili pracę czy dobrowolnie z niej zrezygnowali, to te 5% miesięcznego zysku ze zgromadzonego kapitału będzie dawało nam pensję-emeryturę-rentę (wybrane podkreślić) w wysokości 4980 zł na miesiąc. Myślisz, ze jest to niemożliwe? Przekonaj się!

Nie czekaj.
Zapisz się na konsultacje już teraz!